się stać!"
Muzyka
*Alice POV*
Całowaliśmy się przez dłuższy czas,ale Jack wziął mnie na barana i pobiegł do swojego pokoju.Gdy już tam się znaleźliśmy postawił mnie i całując się podeszliśmy do łóżka.
Położyliśmy się Jack szybko ściągną z siebie przemoczoną koszulkę,a później zrobił to samo z moją.

-Jack co my wyprawiamy?-zapytałam dysząc od pocałunku.
-Coś co od dawna chciałem zrobić- ściągnął moje jeansy dlatego zostałam w samej bieliźnie.
-Oj, długo jeszcze?- zaśmiał się po czym wszystko z siebie ściągnął.
Moim oczom ukazał się spory kolega.
-Zrób zdjęcie, będzie na dłużej- czułam jak się czerwienie.
Jack podszedł do mnie i rozdarł moją dolną część bielizny.
-Gotowa?-zapytał na co przytaknęłam.
Jack podszedł do szafki i wyjął z niej małą paczuszkę.
Prezerwatywa. Otworzył paczuszkę i jej zawartość założył na swojego przyjaciela.
-Okej mała to może trochę zaboleć ale pamiętaj jestem przy Tobie- nazwał mnie małą tak samo jak Michael. Jeny Alice nie myśl w tej chwili o Michael'u masz tu Jack'a i do tego zaraz będziecie się pieprzyć!
-Okej wchodzę.- poczułam ciepło jego penisa tusz przy moim wejściu.
Jeszcze i o kurwa jaki ból. Spojrzałam na twarz Jack'a i w jego oczach nie widziałam tej iskry tylko pożądanie. Cholera jego oczy były czarne.
Po chwili Jack powiększył tempo. Ja już nie chce...
-Jack STOP- nie zareagował- Jack!
-Oj przestań wiem że tego chcesz- pchnął jeszcze bardziej.
-Nie Jack przestań- łzy spływały po moich policzkach
-Dawaj mała dojdź do mnie.- czy on mnie właśnie gwałci?
-Jack przestań, proszę to boli- płakałam
-Wiem że tego chcesz.- wyszedł ze mnie uff.-O mój Boże Alice przepraszam..- szybko wstałam i chciałam się ubrać lecz wylądowałam w silnych ramionach- Przepraszam, przepraszam..- szeptał mi do ucha. Wyrwałam się z jego uścisku i ubrałam się.
-Alice..-zaczął lecz nie skończył.
-Odpuść wychlipałam i opuściłam mieszkanie Jack'a. Chyba się potnę.
-Coś co od dawna chciałem zrobić- ściągnął moje jeansy dlatego zostałam w samej bieliźnie.
-Oj, długo jeszcze?- zaśmiał się po czym wszystko z siebie ściągnął.
Moim oczom ukazał się spory kolega.
-Zrób zdjęcie, będzie na dłużej- czułam jak się czerwienie.
Jack podszedł do mnie i rozdarł moją dolną część bielizny.
-Gotowa?-zapytał na co przytaknęłam.
Jack podszedł do szafki i wyjął z niej małą paczuszkę.
Prezerwatywa. Otworzył paczuszkę i jej zawartość założył na swojego przyjaciela.
-Okej mała to może trochę zaboleć ale pamiętaj jestem przy Tobie- nazwał mnie małą tak samo jak Michael. Jeny Alice nie myśl w tej chwili o Michael'u masz tu Jack'a i do tego zaraz będziecie się pieprzyć!
-Okej wchodzę.- poczułam ciepło jego penisa tusz przy moim wejściu.
Jeszcze i o kurwa jaki ból. Spojrzałam na twarz Jack'a i w jego oczach nie widziałam tej iskry tylko pożądanie. Cholera jego oczy były czarne.
Po chwili Jack powiększył tempo. Ja już nie chce...
-Jack STOP- nie zareagował- Jack!
-Oj przestań wiem że tego chcesz- pchnął jeszcze bardziej.
-Nie Jack przestań- łzy spływały po moich policzkach
-Dawaj mała dojdź do mnie.- czy on mnie właśnie gwałci?
-Jack przestań, proszę to boli- płakałam
-Wiem że tego chcesz.- wyszedł ze mnie uff.-O mój Boże Alice przepraszam..- szybko wstałam i chciałam się ubrać lecz wylądowałam w silnych ramionach- Przepraszam, przepraszam..- szeptał mi do ucha. Wyrwałam się z jego uścisku i ubrałam się.
-Alice..-zaczął lecz nie skończył.
-Odpuść wychlipałam i opuściłam mieszkanie Jack'a. Chyba się potnę.
*Michael POV*
-Tak.No to ja spadam.Na pewno nie ma teraz jej matki w domu?-zapytałem wahając się.
-Na pewno pojechał na jakieś zebranie nie będzie jej przez 3 dni-odpowiedziała rudowłosa Kate.
Po tym jak się z nimi pożegnałem poszedłem w kierunku domu dyrki.
Nikt nie otwierał dlatego wszedłem.Poszedłem do góry i zobaczyłem przez uchylone drzwi All.
-Hej...-nie dokończyłem bo zobaczyłem co All trzyma w ręce.
-Co ty wyprawiasz dziewczyno?!-powiedziałem i wyrwałem jej żyletkę z lewej dłoni.
********************
No witamy!
+18
Ahoj! :))
No witamy!
+18
Ahoj! :))


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz